Nowości w sklepie internetowym z odzieżą damską od Magmac! Wysyłka juz w 24h ⭐ Zamówienia powyżej 150zł gratis ⭐ Zwrot do 14 dni ⭐ Sprawdź! Giedrius Miszutis, przedstawiciel VSAT podkreślił w niedzielę, że w miejscu, które wskazują białoruscy pogranicznicy, ostatnio nawet nie notowano prób nielegalnego przedostania się z Białorusi na Litwę. Według danych VSAT minionej doby na granicy z Białorusią zawrócono 75 migrantów. Kilkudziesięciu artystów z całej Polski nagrało - na znak solidarności z migrantami, którzy przebywają na polsko-białoruskiej granicy - piosenkę "sKraj". Premiera piosenki odbyła się w Formowanie i zmiany organizacyjne. Placówka Straży Granicznej w Szczecinie powstała 1 października 2009 roku na bazie rozformowanych 30 września 2009 roku placówek SG: w Lubieszynie, Gryfinie i Osinowie Dolnym, zmieniając rejon działania PSG w Szczecinie-Goleniowie i Szczecinie-Porcie, w strukturach Pomorskiego Oddziału Straży Fragment piosenki "sKraj" Beata Banasik. wideo 2/6. Według rządzących kryzys migracyjny na granicy jest spowodowany przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Psy coś węszą, psom nie ufaj nigdy, bo skończysz źle. Jeżeli kiedykolwiek powiesz coś tu na komendzie. Ziomek, uwierz, wylądujesz jak Efstathiou w innym świecie. Psy, psy, pieski. Na granicy jest policja, a z policją jest tu źle. Psy coś węszą, psom nie ufaj nigdy, bo skończysz źle. Jeżeli kiedykolwiek powiesz coś tu na komendzie. . Giovanni di Paolo 1445. 18 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO BYĆ POGANINEM: 1. Nie musisz ciągle wysłuchiwać od ateistów, że wierzysz w coś, co nie istnieje. Czcisz Słońce. Jak ktoś ma wątpliwości, czy Ono istnieje, to pokazujesz palcem. Richard Dawkins może ci Matka Natura nie ma ci za złe, gdy gapisz się na tyłki płci przeciwnej. Wręcz przeciwnie, cieszy się, że doceniasz, że tak ładnie jej Bardzo szybko uczysz się dystansu do tego, co ludzie mówią o twojej wierze. No bo jak powiesz, że świętujesz pełnię Księżyca, to wiadomo, że będą się śmiali. I oczywiście przechodzisz nad tym do porządku dziennego, zamiast pielęgnować urazę swoich uczuć Nie masz jednej księgi z odpowiedziami na fundamentalne pytania, więc szukasz w wielu różnych. Koniec końców, pewnie i tak nie znajdziesz, ale jaki będziesz oczytany!5. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby święte drzewo wyrosło w kształt bazyliki w Zagadnienia teologiczne stają się znacznie bliższe życiu, kiedy w twojej religii Matka jest symbolem płodności, a nie Politycy i publicyści nie wycierają sobie gęby imionami twoich bogów. A nawet gdyby chcieli, to nie umieliby ich Nikt za bardzo nie wie, po czyjej jesteś stronie w sporach antyklerykałów z Kościołem, oświeceniowych racjonalistów z religijnymi fundamentalistami, moherów z lewakami itp., więc każdy może z tobą porozmawiać jak człowiek z człowiekiem. A że i tak zdarza się to rzadko, to już inna Wolno ci jeść wszystko, pod warunkiem, że nie będziesz się czuł pokrzywdzony, jeśli w końcu coś zeżre Twoi bogowie nie wypierają się tego, że stworzyli ludzi takimi, jakimi są. Na przykład gejami. Pewnie nawet gdzieś tam w Panteonie jest jakiś osobny bóg specjalnie dla nich, bo dlaczego by nie? I na pewno wygląda bo-sko!11. W szkołach i urzędach krzyże na ścianach pojawiają się i znikają, ale pogańskie paprotki na parapetach, symbolizujące odwieczną siłę Natury, trwają Składanie ofiar rzeczowych ma więcej sensu, kiedy czcisz święte zwierzęta. Głodnej wiewiórce sprawisz więcej radości orzeszkiem niż obrazowi Matki Boskiej kolejnym złotym Jedyny ojciec, którego czcisz, to twój własny. Co prawda nie był pewnie nieskończoną miłością, ale za to widywałeś go nie tylko w wizjach i prawdopodobnie nie groził ci skazaniem na wiekuiste męki za nieposłuszeństwo ani nie wyrzucił z domu za podjadanie jabłek z Rozumiesz, że nie jesteś duszą uwięzioną w ciele, tylko tym właśnie, cudownie skonstruowanym, ciałem. Fajnie jest nie czuć się uwięzionym, prawda?15. Na tacę kładziesz Nie wierzysz w te bzdury, jakoby dobra karma wracała. Na podstawie wieloletnich obserwacji swojego zwierzęcia totemicznego (na przykład kota) wiesz, że dobra karma to taka, która po spożyciu nie wraca i nadaje sierści jedwabisty Niebo masz zawsze nad głową, a nie w abstrakcyjnej i niepewnej W twojej politeistycznej wizji świata jest miejsce dla każdego boga, którego przyniesie ze sobą napotkany człowiek. Nowoczesna strażnica na wschodniej granicy Zmodernizowaną strażnicę Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej otwarto w poniedziałek w Lubyczy Królewskiej. Obiekt, który wzniesiono w latach 70. jako placówkę WOP, został gruntownie rozbudowany i unowocześniony w ciągu półtora roku. Oprócz pomieszczeń służących do zakwaterowania i wyżywienia funkcjonariuszy NOSG znajdują się w nim izby zatrzymań dla podejrzewanych o popełnienie przestępstw granicznych. Zapewniono dostęp do budynku osobom niepełnosprawnym. Strażnica pilnuje odcinka polsko-ukraińskiej granicy lądowej, głównie przed nielegalnymi emigrantami ze wschodu. Długość tego odcinka jest zgodna z normami Unii Europejskiej. MPG iStockStrażnica Na Dawnej Wewnętrznej Granicy Niemieckiej - zdjęcia stockowe i więcej obrazów Niemiecka Republika DemokratycznaPobierz to zdjęcie Strażnica Na Dawnej Wewnętrznej Granicy Niemieckiej teraz. Szukaj więcej w bibliotece wolnych od tantiem zdjęć stockowych iStock, obejmującej zdjęcia Niemiecka Republika Demokratyczna, które można łatwo i szybko #:gm613057750$9,99iStockIn stockStrażnica na dawnej wewnętrznej granicy niemieckiej – Zdjęcia stockoweStrażnica na dawnej wewnętrznej granicy niemieckiej - Zbiór zdjęć royalty-free (Niemiecka Republika Demokratyczna)OpisWatchtower at the former inner Border in GermanyObrazy wysokiej jakości do wszelkich Twoich projektów$ z miesięcznym abonamentem10 obrazów miesięcznieNajwiększy rozmiar:4415 x 2943 piks. (37,38 x 24,92 cm) - 300 dpi - kolory RGBID zdjęcia:613057750Data umieszczenia:30 października 2016Słowa kluczoweNiemiecka Republika Demokratyczna Obrazy,Niemcy Obrazy,Granica - Przestrzeń człowieka Obrazy,Ściana Obrazy,Berlin Obrazy,Kultura niemiecka Obrazy,Pomnik upamiętniający Obrazy,Biznes finanse i przemysł Obrazy,Drut Obrazy,Drut kolczasty Obrazy,Dzielnica mieszkaniowa Obrazy,Europa - Lokalizacja geograficzna Obrazy,Fotografika Obrazy,Granica - Konstrukcja wzniesiona przez człowieka Obrazy,Granica międzypaństwowa Obrazy,Historia Obrazy,Horyzontalny Obrazy,Inauguracja Obrazy,Pokaż wszystkieCzęsto zadawane pytania (FAQ)Czym jest licencja typu royalty-free?Licencje typu royalty-free pozwalają na jednokrotną opłatę za bieżące wykorzystywanie zdjęć i klipów wideo chronionych prawem autorskim w projektach osobistych i komercyjnych bez konieczności ponoszenia dodatkowych opłat za każdym razem, gdy korzystasz z tych treści. Jest to korzystne dla obu stron – dlatego też wszystko w serwisie iStock jest objęte licencją typu licencje typu royalty-free są dostępne w serwisie iStock?Licencje royalty-free to najlepsza opcja dla osób, które potrzebują zbioru obrazów do użytku komercyjnego, dlatego każdy plik na iStock jest objęty wyłącznie tym typem licencji, niezależnie od tego, czy jest to zdjęcie, ilustracja czy można korzystać z obrazów i klipów wideo typu royalty-free?Użytkownicy mogą modyfikować, zmieniać rozmiary i dopasowywać do swoich potrzeb wszystkie inne aspekty zasobów dostępnych na iStock, by wykorzystać je przy swoich projektach, niezależnie od tego, czy tworzą reklamy na media społecznościowe, billboardy, prezentacje PowerPoint czy filmy fabularne. Z wyjątkiem zdjęć objętych licencją „Editorial use only” (tylko do użytku redakcji), które mogą być wykorzystywane wyłącznie w projektach redakcyjnych i nie mogą być modyfikowane, możliwości są się więcej na temat obrazów beztantiemowych lub zobacz najczęściej zadawane pytania związane ze zbiorami zdjęć. W środę 3 listopada br. w godzinach przedpołudniowych uruchomiony został nadajnik Radia Nostalgia. Sygnał testowy nadawany jest na częstotliwości 99,5 MHz z budynku Rondo 1 przy Rondzie ONZ w Warszawie. Moc ERP to 0,1 kW. Sygnałowi towarzyszy RDS. Pierwsze testy nadajnika odbyły się już dzień wcześniej - tuż po godzinie 15, a więc w czasie gdy na 99,5 MHz nadaje Radio Jutrzenka z na antenie Radia Nostalgia nadawana jest jedynie muzyka z identyfikacją stacji lub cisza. Pełny program ma mieć charakter wyspecjalizowany tematyczno-muzyczny, poświęcony polskiej tradycji, historii, kulturze i muzyce dowolnego formatu. Radio Nostalgia może nadawać swój program od poniedziałku do niedzieli w godzinach od północy do południa. W konkursie o tę połówkę częstotliwości pokonała dysponujące drugą połówką tej częstotliwości Radio Jutrzenka oraz projekt Grupy RMF. PS: TEST1460 RT: - PI: FFFF PTY: Pop Music TP: + / TA: - EON: +/ks/ PiS przygraniczną akcję próbuje wykorzystać lub nawet sprokurować dla rozgrywki z opozycją i niezależnymi mediami. Skłaniam się ku myśli, że to propaganda wyłącznie na użytek wewnętrzny. Sytuacją na granicy Polski z Białorusią zajmowałem się w dwóch felietonach, mianowicie „Co jest za tym drutem?” i „Stan wyjątkowy. Propaganda zaciera drugą stronę medalu”. Zwracałem uwagę na rozmaite aspekty, np. na zagrożenia dla zwierząt wynikające z użycia drutu kolczastego do budowy zasieków. Pan Błaszczak stwierdził (nie twierdzę, że pod wpływem moich uwag), że rzecz jest zauważana i powstający płot ma problem rozwiązać. Chyba jednak kręcił, bo parę dni później zwrócono uwagę, że urządzenie chroniące granicę jest niebezpieczne dla rysiów, niestety coraz rzadszych w Polsce, a ostatnie zdjęcia dokumentują, że drut dalej funkcjonuje jako blokada dla przekraczania granicy. Pan Kaczyński zapowiedział, że na granicy polsko-białoruskiej zostanie zbudowana „bardzo poważna zapora, którą będzie bardzo trudno sforsować”. Wygląda na to, że poważna ochrona granicy jest planem na przyszłość, a na razie mamy prowizorkę stymulującą nielegalny ruch graniczny i zagrażającą zwierzętom. Nie to jednak skłoniło mnie do napisania trzeciego felietonu na „pograniczny” temat. O ile miesiąc temu sądziłem, że dobrozmienna polityka na rubieży polsko-białoruskiej jest jednak podyktowana ochroną granicy, o tyle obecnie jestem skłonny na serio traktować przypuszczenie, że jej głównym (lub przynajmniej równorzędnym) celem jest propaganda na użytek wewnętrzny. Rzecz nie w tym, że rząd chce pokazać, jak skutecznie chronimy „świętego polskiego terytorium” (jak oznajmił Handlarz Pokościelnym Mieniem Bezspadkowym), co ma mu zjednać zwolenników i jest zrozumiałe samo przez się w praktyce demagokracji (by użyć określenia wprowadzonego w moim poprzednim felietonie), ale w tym, aby przygraniczną akcję wykorzystać lub nawet sprokurować dla rozgrywki z opozycją i niezależnymi mediami. Czytaj też: W lesie na granicy Dzielna czuwa straż Tytuł zaczerpnąłem z tekstu piosenki „Na strażnicy”, skomponowanej w 1951 r. przez Edwarda Olearczyka (właściwie Edwarda Rozenfelda) do słów Mirosława Łebkowskiego, wykonywanej przez chór Czejanda. Opowiada o żołnierzu piszącym list do lubej. Chociaż rzecz powstała w 1951 r., nie ma w niej ówcześnie popularnych treści politycznych, np. wskazania, że granica jest strzeżona przed zakusami amerykańskich imperialistów, przemycających stonkę ziemniaczaną, aby utrudnić socjalistyczną kolektywizację rolnictwa, i knowaniami zachodnio-niemieckich rewanżystów, tylko czyhających, aby odebrać nam Wrocław i Szczecin. Główne, niewątpliwe liryczne, przesłanie wyraża refren: Hen daleko, za mgłą,jest rodzinny mój dziewczyna ma śpiw mej rodzinnej wsi. Gwiazdy gaszą swój blask,bo już budzi się ty śpisz, kraju strzeże ktoś tu,by cię nikt nie zbudził ze snu. Ponieważ jednak, jak wiadomo, straż graniczna ma poważne obowiązki, koniec piosenki podkreśla ten aspekt: Dni w żołnierskim płyną trudzie,było lato, przyszedł grudzień,już strażnicę przy granicyśnieżny okrył płaszcz. Czasem w noc od śniegu białąnad granicą padną spokojnie, moja miła,dzielna czuwa straż. Utwór ten był kilkakrotnie przerabiany i wykonywany na festiwalach piosenki żołnierskiej. Można by go z powodzeniem adresować do dzielnej straży na obecnej granicy polsko-białoruskiej. Z powodu ukształtowania terenu trzeba by zmienić górę na las i zaśpiewać: „Tam za lasem jest granica, na granicy jest strażnica” – reszta mogłaby w zasadzie pozostać bez zmian, chociaż na razie mamy październik, a nie grudzień. Strzały już są, wprawdzie nie w noc białą, ale skoro stan wyjątkowy został przedłużony do grudnia, niewykluczone, że broń palna zostanie użyta w śnieżnej poświacie. Na razie jednak nikt nie wpadł na to, aby piosnkę „Na strażnicy” zaadaptować do obecnej postaci. Znalazłem natomiast w internecie amatorski wiersz (autor: Jerzy Nowak, na pewno pseudonim), którego fragmenty przytaczam: Zapytała z PO krowaGdzie są dzieci z MichałowaOdpowiada z PO świniaByły dzieci, dzieci ni maTaki oto dialog leciW sprawie michałowskich dzieciGdyby to Platforma z TuskiemO los dzieci się troszczyłyNa granicy z BiałorusiąByły same by mogiłyPodczas rządów pokazaliJak los dzieci ich obchodziTak cynicznie gra PlatformaLosem michałowskich dzieciZa to polskie, gdy rządzili,Traktowali niczym śmieci. Powyższy tekst mógł np. powstać w TVP Info, gdzie ciągle rozprawia się o tym, że obecny polski rząd zachowuje się jak należy wobec uchodźców, a oni gwałcą krowy, by dostać się do Niemiec przez Polskę. Trzeba też odnotować korespondencję produkcji internauty Nowaka z oświadczeniem p. Czarnka: „Wszyscy ci, którzy tak jak państwa telewizja [tj. TVN24] powodują tego rodzaju dezinformację w przestrzeni publicznej, są współwinni tego handlu ludźmi”. Oraz, last but not least, z proklamacją Jego Ekscelencji, że narracja opozycji i części mediów mija się z prawdą. Nihil novi, gdyż p. Jabłoński, oddany aktywista PiS i wiceminister spraw zagranicznych, już jakiś czas temu zapodał (kierując te słowa do TVN24): „Niewygodne dla państwa jest to, że my mówimy o faktach, a państwo powtarzacie propagandę Alaksandra Łukaszenki. Bez żadnej żenady posługujecie się państwo materiałami propagandowymi białoruskich służb. Pokazujecie te materiały w waszej stacji informacyjnej. Dlaczego to robicie? Stajecie po stronie Łukaszenki. (...) Dlaczego powtarzacie kłamliwie, propagandowe tezy Łukaszenki? Nie mogę tego zrozumieć. (...) Wstyd mi, że w Polsce działa taka stacja jak państwa. Wstyd mi, że działają dziennikarze, którzy wspierają Łukaszenkę”. „Tłum” w Mińsku i na lotnisku Nie twierdzę (powtarzam to raz jeszcze), że granicę z Białorusią należy pozostawić bez ochrony. Jest wielce prawdopodobne, a nawet praktycznie pewne, że reżim Łukaszenki i patronujący mu Putin są gotowi do wielu działań przeciwko Polsce. Byłoby dziwne, gdyby rzeczy miały się inaczej. Powody są dobrze znane, tradycyjna (od XVII w.) niechęć Rosji do Polski i nadzieje, że uderzenie w nasz kraj to być może skuteczny atak na Unię Europejską. Powiem tak. Wywołanie kryzysu emigracyjnego w Polsce i UE przez „przywiezienie”, jak opowiadają dobrozmieńcy, tysięcy migrantów z Azji i skłonienie ich do masowego nielegalnego przekroczenia granicy jest mało realne. Każdy, kto był w Rosji czy Białorusi, orientuje się, że władze tych krajów są wyjątkowo podejrzliwe wobec cudzoziemców i trudno przypuścić, że zdecydują się na wpuszczenie tak wielu przybyszów z krajów islamskich, aby ich skierować do Polski. Gdy czyta się doniesienia, że widziano tłumy uchodźców w Mińsku (jakieś tysiąc osób) czy na lotnisku bodaj w Istambule (bodaj 50 osób), to takie użycie słowa „tłum” jest wręcz zabawne. Ponoć wiadomości te pochodzą z tzw. niezależnych źródeł, ale pytanie, czy takowe jeszcze w ogóle istnieją w kraju ze stolicą w Mińsku. Natomiast organizatorzy tego, co nazwano operacją „Śluza” (czyli przywiezieniem migrantów nad polską granicę), zasadnie spodziewają się takiej właśnie reakcji obecnego rządu, jaka ma miejsce, tj. rozgrywania całej akcji na użytek polityki wewnętrznej. Mają zresztą dobry precedens, mianowicie sprawę oddania przez Rosjan wraku tupolewa. Pomijając rozważania, co wydarzyło się w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r., Rosjanie bardzo szybko zrozumieli, że tragedia smoleńska będzie dzieliła Polaków, a p. Kaczyński jest zainteresowany podgrzewaniem atmosfery, więc sami zaczęli manipulować sprawą zwrotu wraku (bez szemrania oddali wrak maszyny malezyjskich linii, zestrzelonej przez donieckich separatystów w 2014 r.). Czytaj też: Antyhumanitarny szantaż PiS Stan wyjątkowy w całym kraju Mniejsza o to, czy główni czynownicy tzw. dobrej zmiany celowo tak się zachowują, czy też tak im wychodzi i propagandowo korzystają z okazji. Ale oto ciekawe dane. Wedle informacji płynących ze Straży Granicznej codziennie notuje się 400–600 prób nielegalnego przekroczenia granicy, przy czym ujmuje się kilka lub kilkanaście osób, a pozostałym przypadkom udaje się zapobiec. Co to znaczy „zapobiec”? Nieoficjalne sprawozdania sugerują, że wiele osób jednak przedostało się do Niemiec. Liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy litewsko-białoruskiej gwałtownie spadła – parę dni temu odnotowano tylko jeden taki przypadek. Nawet przyjąwszy, że sforsowanie granicy polsko-białoruskiej jest atrakcyjniejsze niż rubieży Białorusi z Litwą, trudno oprzeć się wrażeniu, że dane polskiej Straży Granicznej nie świadczą o nadmiernej trosce o szczelność naszej wschodniej granicy. „Nasi” twierdzą, że funkcjonariusze białoruscy dopuszczają się prowokacji. O strzałach była już mowa, ale ciekawe jest to, że słychać je po stronie białoruskiej ­(no i co z tego, wszak w Chinach też słychać strzały). Pan Przydacz, kolega p. Jabłońskiego w zawodzie wiceministra spraw zagranicznych, rzekł w rozmowie telewizyjnej: „Cały czas na granicy odbywają się prowokacje. Służby białoruskie przeładowują broń, a nawet podrzucają ładunki przypominające bomby”. Dziennikarka zapytała o dowody i usłyszała: „To ja pani mówię”. Nie brzmi to zbyt wiarygodnie, zważywszy że przepisy polskiego stanu wyjątkowego wykluczają obecność dziennikarzy na terenach nim objętych, a litewskiego nie. A skoro wprowadza się blokadę informacyjną, to najwyraźniej chce się coś ukryć. Podobnie ma się sprawa z możliwością kontroli i współpracy międzynarodowej. Frontex, czyli Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej, mógłby zostać poproszony o pomoc. Pan Waszczykowski, znamienity odkrywca San Escobar, wyjaśnił, że mogłoby to oznaczać odsunięcie polskich funkcjonariuszy, a p. Girzyński, który ostatnio wypadł z łask Jego Ekscelencji, być może usilnie stara się o powrót, bo ze zgrozą zauważył, że świadczyłoby to o niemożności dania sobie rady przez Polskę. A jeśli Polska stanie się przedmiotem agresji zewnętrznej? Czy wtedy intelektualne orły w rodzaju p. Waszczykowskiego i p. Girzyńskiego uznają, że NATO nie powinno interweniować, aby nie sugerować, że polska armia nie jest w stanie obronić kraju? To, co teraz napiszę, jest, przyznaję, hipotezą karkołomną, ale nie można jej wykluczyć. Może być tak, że tzw. dobra zmiana nie tyle chce chronić granicy polsko-białoruskiej, ile testować funkcjonowanie stanu wyjątkowego, aby sprawdzić reakcje społeczne na wypadek wprowadzenia go na całym terytorium państwa polskiego, np. w obliczu spodziewanej porażki wyborczej – taki stan pozwala przesunąć konstytucyjne terminy elekcji. Ostatnie posunięcia mgr Przyłębskiej i jej towarzystwa zwanego TK mogą skutkować brakiem potrzeby przejmowania się wyborami do PE. Czytaj też: Na granicy dramaty, w Brukseli logika „twierdzy Europa” Tylko ludzi, tylko rysiów żal Jest jeszcze kwestia humanitarna, tj. los uchodźców, niezależnie od tego, czy są przywożeni przez Łukaszenkę, czy też działają na własną rękę. Stosunek polskich władz do tego problemu jest skandaliczny i kompromitujący nasz kraj w świecie (Łukaszenka i Putin też to przewidzieli). Już nie pamiętam, który z dobrozmieńców zapytany o to, czy nie bierze pod uwagę możliwości śmierci uchodźców z głodu lub choroby, odparł, że sami to wybrali. Pan Dziambor, poseł Konfederacji, powiedział: „Jak złodziej przychodzi do pana domu, to mówi pan: bardzo przepraszam, panie włamywaczu, czy może pan uprzejmie opuścić moje mieszkanie, czy może jednak używa pan siły? (...) To, że dochodzi do szczucia psem czy strzelania pod nogi nie wpływa na mnie, bo wiem, że tak to musi wyglądać w momencie, gdy mamy do czynienia z agresywnym nielegalnym przekraczaniem granicy”. Rzadki przykład zbydlęcenia moralnego. Proponuję taki pastisz końca piosenki „Na strażnicy”: Tylko czasem zza mgłyJakiś maluch roni łzy,Lecz nie frasuj się, ma luba,Twój wybranek – władzy tuba,Więc pokaże bez frustracji Udział dzieci w prowokacji. Piosnka wnet się spodobała,Śpiewa ją już Info granicy przy strażnicy,Tylko ludzi, tylko rysiów żal. Czytaj też: Stan wyjątkowej obłudy. Co się dzieje na granicy?

na granicy jest strażnica piosenka