Mamy nadzieję, że nasza miłość może pomóc mu w jego zakochanym stanie i dodać mu odwagi do poznania kobiety swojego życia. Czasami facet ukrywa zainteresowanie i czasem może wydawać się skomplikowany, ale każdy ma listę zagrywek zakochanego faceta, mężczyzna spotka kobietę które świadczą o jego miłości. Bycie głęboko kochanym przez kogoś daje ci siłę, a kochanie kogoś głęboko daje ci odwagę. Lao Tzu. Miłość jest naszym prawdziwym przeznaczeniem. Nie odkrywamy sensu życia sami – znajdujemy go z kimś innym. Thomas Merton. Zachowaj miłość w swoim sercu. Życie bez niej jest jak bezsłoneczny ogród, w którym kwiaty są martwe. Można zdumiewać się patrząc na świat. można zapomnieć o swoim cierpieniu, kłopotach, zawiedzionych miłościach, podatkach. świat uczy pokory tego co nas otacza, pojąć nie można. – ks. Jan Twardowski. Męstwo i radość to obowiązki życia. – Selma Lagerlöf. Na zapas nie warto się martwić, na zapas warto się cieszyć. 1) Modlitwa o zapomnienie o miłości do św. Cypriana. Pierwsza modlitwa, którą przedstawimy, jest najbardziej znana z tego potężnego świętego. Służy do pozostawienia za sobą wszelkiej miłości, która sprawiła, że cierpimy lub która nie chce nas w swoim życiu. Tutaj polecamy zapal czerwoną świecę zanim zaczniesz się modlić To zdanie można zinterpretować co najmniej na dwa sposoby. Pierwszy oznacza, że facet naprawdę potrzebuje przerwy w związku. Z różnych powodów – rutyny, która go przerosła, monotonii, znudzenia. Drugi sposób interpretacji może pociągać za sobą poważniejsze konsekwencje. Na przykład kobieta nie może zapomnieć swojego ukochanego faceta, ponieważ był od niej wyższy na drabinie społecznej, bardziej udany, silniejszy, starszy. Na początku wzięła od niego przykład, podświadomie podkreślała, że jest silniejszy i jest ochroną, a tylko zakochała się w tych cechach. . Czy facet szybko zapomina o kobiecie? Jak szybko facet zapomina o byłej?To pytania, które dość często padają. Odpowiedzi na nie szukają kobiety zazdrosne o byłe partnerki swoich ukochanych, ale i te odrzucone, które chciałyby wiedzieć, czy myśli mężczyzny, który od nich odszedł, wciąż gdzieś wokół nich spodziewasz się, że w tym wpisie określę dokładny przedział czasu, po którym mężczyzna zapomina o kobiecie, to muszę cię rozczarować. To proces, którego tempo zależy od wielu czynników. Na szczęście możemy je wyodrębnić i sobie zatem, czy facet szybko zapomina o kobiecie (czy szybciej niż kobieta o facecie?), ile mu to czasu zajmuje i od czego to zależy. Uwzględnimy zarówno bardziej przelotne znajomości, jak i wspominanie byłej po zakończonym skoro już o zakończonym związku mowa: chciałbym zaproponować ci zrobienie krótkiego, darmowego testu online. Pozwoli ci on ocenić szanse na odzyskanie byłego partnera (nawet jeśli nie łączyła was bardzo poważna, wieloletnia relacja). Odpowiedz na kilkanaście prostych pytań, a na koniec otrzymasz od razu wynik, wyrażony w procentach. Zajmie ci to tylko kilka minut – kliknij poniżej. Jakie są twoje realne szanse na odzyskanie?Spis treściCzy facet szybko zapomina o kobiecie?Jak szybko facet zapomina o byłej?Co zrobić, żeby o tobie nie zapomniał?Czy facet szybko zapomina o kobiecie?Rozprawmy się najpierw ze stwierdzeniem, które dość często występuje. To nie jest tak, że facet szybciej zapomina o kobiecie niż na odwrót. Mówi się nawet, że choć to kobieta intensywniej przeżywa rozstanie, to właśnie ona szybciej jest w stanie się z nim uporać emocjonalnie. W tym wypadku jednak zdecydowanie najważniejsze są różne pierwsze, jak istotny był wasz związek. Zasadniczo facet nie zapomni szybko o kobiecie, z którą go wiele łączyło. Nawet jeśli na ten moment darzy ją głównie negatywnymi uczuciami. Ale to nie wszystko. Nawet przelotna relacja może zostawić po sobie trwały więc po drugie, ważne jest, jakie emocje po sobie zostawiła ta znajomość. Czy wywarła silne wrażenie i czy przede wszystkim wzbudziła ciekawość. Szczególnie, jeśli mężczyzna otrzymał silny bodziec, ale miał poczucie, że nie dostał wszystkiego, co potencjalnie mógł, będzie wracał myślami do tego wydarzenia. I oczywiście do kobiety, która je czynnikiem jest naturalnie jego natura i temperament. Jeśli jest osobą powierzchowną, traktującą ludzi przedmiotowo bądź z reguły mało angażującą się, to domyślasz się, że raczej szybko będzie wyrzucał z pamięci kobiety, które aktualnie już go nie interesują. Natomiast jeśli jest typem refleksyjnym, lubiącym analizować, empatycznym, prawdopodobnie dłużej będzie sięgał myślami do przeszłych jednak, by mieć świadomość, że myślenie o kobiecie wcale nie musi oznaczać, że chce do niej wrócić. To raczej sygnał, że jeszcze nie uporał się z emocjami, które mu też: Kiedy facet zaczyna tęsknić po rozstaniu?Jak szybko facet zapomina o byłej?Kolejne pytanie, jakie się pojawia, to jak szybko facet zapomina o byłej. To znów proces, na który wpływają różne czynniki. Oczywiście powtarza się to, co zostało już wymienione wyżej. Jeśli to był ważny związek, który pozostawił po sobie silne emocje, to dopóki facet nie upora się z tymi emocjami, zapewne będzie wracał myślami do jeszcze kilka dodatkowych elementów, które warto rozważyć. Na przykład to, czy kolejny związek jakoś wpływa na przyspieszenie procesu zapominania o byłej. Do pewnego stopnia tak jest – nowa relacja dostarcza silniejszych bodźców, przykuwa uwagę, wiąże się na ogół z pozytywnymi odczuciami, drugiej jednak strony, jeśli facet zbyt szybko nawiązał ją po rozstaniu z byłą, może mieć tendencję do porównywania obecnej partnerki do ex. Po prostu nakłada na siebie dwie historie, bo ta zakończona wciąż jest świeża. Wtedy też każdy konflikt w nowym związku może przyczyniać się do wracania myślami do istotne jest również to, co robi w tym momencie była dziewczyna. Może się bowiem okazać, że przyjęła taką strategię, że pomimo rozstania faceta ciągle kusi, żeby sprawdzać, co się u niej dzieje. Zwyczajnie nie potrafi o niej zapomnieć, choć pierwotnie bardzo tego chciał. I tu dochodzimy do kwestii odzyskania…Przeczytaj też: Jak odzyskać byłego chłopaka?Co zrobić, żeby o tobie nie zapomniał?Wbrew pozorom wcale nie powinnaś dawać co chwila znać o swojej obecności. Kobiety po rozstaniu często mają złudne poczucie, że tylko podtrzymując kontakt na siłę, zdołają sprawić, że były nigdy o nich nie zapomni. Boją się natomiast zniknąć, jakby to mogło spowodować, że facet wymaże ją z pamięci w ciągu kilka jest jednak taka, że to właśnie napieranie powoduje, że facet chce się jeszcze bardziej odciąć. W końcu negatywne emocje zyskują taką przewagę nad pozytywnymi, że mężczyzna za wszelką cenę będzie starał się wyrzucić byłą z co natomiast powinnaś zrobić, to zerwać z nim kontakt. Dodatkowo daj mu do zrozumienia, że akceptujesz rozstanie i że w twoim życiu mają teraz miejsce rzeczy, którym chcesz się całkowicie oddać. To zdezorientuje go i wzbudzi ciekawość. Nie pozwoli natomiast zbyt szybko prawdopodobne, że facet, prędzej czy później, będzie chciał dowiedzieć się, co u ciebie. Szczególnie jeśli dojdą do niego słuchy, że w twoim życiu zaszły poważne zmiany. To podstawowy mechanizm, na którym bazuje metoda odzyskania opisana w poradniku „Klucz Do Odzyskania„.E-book ten zawiera jednak znacznie więcej bardziej zaawansowanych strategii. Dzięki nim twój były nie tylko o tobie nie zapomni, ale z dużym prawdopodobieństwem będzie chciał sobie ciebie „przypomnieć” 😉 Wypełnij poniższy formularz i odbierz darmowy rozdział „Klucza Do Odzyskania„! Uzyskaj dostęp do serii codziennych maili i otrzymaj fragment „Klucza do odzyskania”. Dowiesz się z niego: Jakie jest właściwe nastawienie, które pozwoli ci odzyskać byłego partnera Dlaczego masz szansę, by odmienić swoje życie Na jakich podstawach opiera się ta metoda … i wiele więcej! kogo kocha kochanke czy żone Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014 ~nika Napisane 01 stycznia 2014 - 17:26 witam Was wszystkich,nie myśłałam że wieku34łat,będę pisać o takim temacie na portalu dla mężczyzn..chcę rady i od mężczyzn i od kobiet które tu są,czy kochanke można kochać będąc z nią w związku parę lat,czy tylko mężczyznę który ma żonę 17lat ,lączę tylko debry seks z kochanką i to co nie może sobie pozwolić z żoną?czy kiedykolwiek zostawi żonę dla kochanki?wiem dziwny wątek,ale to jest życie,liczę na odpowiedz płeć przeciwna. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~kinga ~kinga Napisane 26 stycznia 2014 - 21:07 witaj, powiem tam moim zdaniem-przede wszystkim zależy to od samego faceta. Bo on może i nawet kochać tę swoją kochankę, nawet bardziej niż żonę... tylko, że on też kalkuluje- bo z żoną nie tylko łączy go łóżko. Też kredyty, dzieci, dom, firma.... tego nie da sie ot tak rzucić z dnia na dzień, żeby zazwyczaj zacząć do nowa.... Niestey w wieku trzyydziestu paru lat nie myślimy sercem tylko kierujemy się rozsądkiem... wiem, że to może boleć. Ale.... ja to wiem najlepiej ;) często jest tak, że facet woli mieć kochankę jak mówi "na zawsze" ale bez zobowiazań w postaci bycia razem.... mówię to na podstawie tego co widzę, co się w ogół mnie dzieje i co sama przerabiam.... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~katrin ~katrin Napisane 26 stycznia 2014 - 21:10 Samo życie ... niestety tak bywa że kochanki okazują się miłością życia i to w obie strony ale niestety życie jest tak popierdolone że nie mogą być razem bo w grę wchodzą dzieci ... ale wiem że warto zagrać o wszystko .... nie ważne jak to wygląda dla prawdziwej miłości warto....ja do końca życie będę żałować że nie pozwoliłam na to swojemu facetowi ...popełniłam wielki błąd :( Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~aga40 ~aga40 Napisane 27 stycznia 2014 - 11:40 I bardzo dobrze wszystkim tym kochankom które latami czekają na decyzje, rozumiem babki które decydują się na takie układy bez żadnych zobowiązań po prostu tylko bzykanko i zmykaj gosciu do domu, ale te które polują na męża niech najpierw zarządzają załatwienia spraw uczciwie przez tegoż oblubienca wobec poprzedniej partnerki tudzież żony a potem mu wlaza do łóżka, wtedy się okaże czy kocha żonę czy kogo potem pretensje, chyba tylko do siebie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~uśmiech ~uśmiech Napisane 27 stycznia 2014 - 23:38 Zgadzam się z Agą40, najpierw uporządkowanie "starych" spraw a potem układanie nowego zycia, jest to uczciwe zarówno wobec zony jak i kochanki. Co do miłosci życia... który kochający mężczyzna skazuje swoją ukochaną na kilka lat życia w oczekiwaniu, niepewności i samotności? Nie dając w zamian nic, oprócz potajemnych spotkań i słów, które niewiele znaczą, no wybaczcie, ale co to za życie. A na końcu wychodzi jak wychodzi, zazwyczaj zostaje z żoną. Nie zgodzę się, że życie jest popierdolone, nie, to my sobie je komplikujemy pakując się w dziwne układy, oszukując i nie szanując innych. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Lidia ~Lidia Napisane 30 stycznia 2014 - 15:49 Hej, ludzie. Ja "wyraźnie" kochance powiedziałam że kocham męża, mąż jej mówił że kocha mnie. 3 razy się wyprowadzał, dwa razy wracał. Co z tego jak jest słaby psychicznie i co zerwie to na chwile. Bo zaraz kochanka znowu dzwoni i mówi zabije się, nie mogę bez ciebie żyć i inne pierdoły. Kochanka MUSI doprowadzić do szczęśliwego dla niej końca bo ma 30 na karku i dzieciaka z pierwszego związku którego ktoś musi utrzymać. A że nasze dzieci wychowają się bez ojca, oj mała uciążliwość. Z Krakowa do Warszawy nie daleko. Tatuś będzie mógł odwiedzać dzieci 3 raz w roku, jak się łaskawie kochanka zgodzi. A wakacie/ferie no jakoś się wymyśli, przecież nie puści męża samego z naszymi dziećmi bo jeszcze ja była żona się przyplącze i co... :) Kochanki to wyrachowane, maszyny. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Moon ~Moon Napisane 30 stycznia 2014 - 15:51 ~katrin napisał:Samo życie ... niestety tak bywa że kochanki okazują się miłością życia i to w obie strony ale niestety życie jest tak popierdolone że nie mogą być razem bo w grę wchodzą dzieci ... ale wiem że warto zagrać o wszystko .... nie ważne jak to wygląda dla prawdziwej miłości warto....ja do końca życie będę żałować że nie pozwoliłam na to swojemu facetowi ...popełniłam wielki błąd :( ♥ Coś nie bardzo rozumiem. Przecież to nam pierwszym żonom gadali nasi mężczyźni że jesteśmy ich prawdziwymi miłościami. Co z twojego postu Katrin wynika że prawdziwą miłość można przeżyć wiele razy, może 7 razy, może 20 razy. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~nika ~nika Napisane 31 stycznia 2014 - 08:24 ~Lidia napisał:Hej, ludzie. Ja "wyraźnie" kochance powiedziałam że kocham męża, mąż jej mówił że kocha mnie. 3 razy się wyprowadzał, dwa razy wracał. Co z tego jak jest słaby psychicznie i co zerwie to na chwile. Bo zaraz kochanka znowu dzwoni i mówi zabije się, nie mogę bez ciebie żyć i inne pierdoły. Kochanka MUSI doprowadzić do szczęśliwego dla niej końca bo ma 30 na karku i dzieciaka z pierwszego związku którego ktoś musi utrzymać. A że nasze dzieci wychowają się bez ojca, oj mała uciążliwość. Z Krakowa do Warszawy nie daleko. Tatuś będzie mógł odwiedzać dzieci 3 raz w roku, jak się łaskawie kochanka zgodzi. A wakacie/ferie no jakoś się wymyśli, przecież nie puści męża samego z naszymi dziećmi bo jeszcze ja była żona się przyplącze i co... :) Kochanki to wyrachowane, maszyny. lidia kochanki nie są wyrachowane,nie rzucaj proszę wszystkich kobiet kochanek do jednego worka,chyba czegoś brakowalo w domu z żoną że szuka czegoś w kochance.,.nie wiesz co szykuję Ci życie,może się zakochasz i sama będziesz ta kochanką..miłosć nie wybiera i nigdy nic nie jest napisano że miłosć trwa cale życie? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Lidia ~Lidia Napisane 31 stycznia 2014 - 09:42 Halo, halo, Nika Jak się dowiedziałam ze mąż mnie zdradził to przejrzałam swój stosunek do męża i małżeństwa i wszystko naprawiłam z nawiązką, Mąż dostał w mojej osobie przyjaciółkę kochankę i powiernika. Wyprostowałam moje relacje, pokazałam mężowi że mogę się zmienić. ♥ Byłam zdradzaną żoną. Przeżyłam upokorzenie, nawet nie wiesz jakie. Zdrada i rozpad "domu" porównywalna jest to do traumy choroby nowotworowej. Żeby nie wiem co najpierw sprawdzę potencjalnego partnera czy ma poukładane życie, a nie zmiennie w gróz czyjś dom. Dom czyichś dzieci, dom jakiejś kobiety. Chyba jesteś kochanką bo o tej traumie pojęcia nie masz. Miłość do dzieci trwa całe życie dlaczego miłość do męża nie może trwać tyle samo. Bo oni mają niewierność w mentalności. Popatrz na grupy gejów, mężczyźni nie są w stanie tworzyć stałych związków. To my te związki tworzymy. A i tak idą w ramiona coraz młodszych kochanek. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~nika ~nika Napisane 31 stycznia 2014 - 17:54 nie mówimy tu o małych dzieciach,jeżeli dzieci są dorosłę które już nie mieszkają z rodzicami..ja dużo potrafię zrozumieć,nawet nie wiesz...sama błam żoną zdradzaną,tylko zdradę płec przeciwna ma we krwi..nie chodzi nawet o młodszą kobietę i ładniejszą,czasami to może być taka za którą bym nikt się na ulicy nie obejrzał,ale tak jest..tak teraz jestem kochanką,nie planowałam tego,miłość nie wybiera..jak się człowiek zakochuję to nie jest napisane na twarze ja jestem zajęty albo zajęta,po prostu się zakochuję i tyle,i się okazuję co jest ukryte dopiero po jakimś czasie...nawet jeżeli wybaczyłaś i naprawilaś związek,zawszę będziesz o tym pamiętać i mieć do niego żal,zawszę Cię będzie zjadać od środka myśl czy zdradzi ponownie czy nie.. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~uśmiech ~uśmiech Napisane 31 stycznia 2014 - 20:37 Nika to tym bardziej się Tobie dziwię, byłaś zdradzana, wiesz jak to smakuje i teraz robisz to samo innej kobiecie. Uważam, że zamiast pchać się w takie związki, zasłaniając się niby miłością, nalezy najpierw uregulować stare sprawy, niech się ten pan zdecyduje, rozwiedzie a potem bawi w nową miłość. Jak myslisz, jakie będzie zakończenie tej historii, tzn. jak to sobie wyobrażasz? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Lidia ~Lidia Napisane 31 stycznia 2014 - 21:22 ~uśmiech napisał:Nika to tym bardziej się Tobie dziwię, byłaś zdradzana, wiesz jak to smakuje i teraz robisz to samo innej kobiecie. Uważam, że zamiast pchać się w takie związki, zasłaniając się niby miłością, nalezy najpierw uregulować stare sprawy, niech się ten pan zdecyduje, rozwiedzie a potem bawi w nową miłość. Jak myslisz, jakie będzie zakończenie tej historii, tzn. jak to sobie wyobrażasz? ♥ Przerażające. Sama byłaś Nika zdradzona i to samo zgotowałaś jakiejś kobiecie, która teraz przeżywa traumę, być może ma nadzieje na miłość męża, być może ma nadzieje na naprawę związku. Mścisz się po prostu się mścisz, a w środku idiota który dął się tobie omotać i bogu winne dzieci. Nie musisz być piękna wg telewizyjnych kanonów żeby być atrakcyjna dla kogoś. Mam koleżankę, zakochała się, "kawaler" zapomniał powiedzieć że ma żonę i że całkiem fajnie im się żyje i że wcale nie planuje się rozwodzić. Koleżanka powiedziała jasno ...nie będę rozwalała życia dzieciom, poczekam na ciebie wróć jak wszystko poukładasz... Kawaler dzwonił błagał prosił była twarda. Żona się dowiedziała o zdradzie, też nie byłą zadowolona z życia z mężem, dogadali się, rozstali się. Koleżanka czekała dwa lata aż domknęli sprawy rozwodowe, teraz są od 5 lat szczęśliwi. NIE PALIĆ MOSTÓW, ale jak można na gruzach budować wieżę, trzeba posprzątać gruzy bo się wieża wywali. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~izzy ~izzy Napisane 12 lutego 2014 - 18:17 powiem tyle-czytam i czytam i co z tymi facetami po 40??? Przecież to ich forum??? Życie równiez mnie doświadczyło, wykryłam to przez przypadek i wszczęłam awanturę, no i niby się uspokoiło. Po trzech latach znów przypadkowo wpadłam na coś i jak się okazało była to ta sama osoba. Ale oczywiście nie ależ skąd- przecież to tylko stosunki koleżeńskie! Mimo, że miał być kontakt całkowicie zerwany. I co- tkwię, próbuję zapomnieć, ale jak ta bywa - nie da się; cały czas człowiek jest podejrzliwy i powiem jakoś sobie z tym nie radzę. Znów mam kryzysik i sama nie wiem czy to jeszcze jest miłość- mam wrażenie , że on robi wszystko aby mnie odsunąć od wszystkiego poza domem. Może to tylko wyobraźnia- nie wiem, pewnie w jakimś stopniu sobie coś dopowiadam. Nie rozumiem tych wrednych MAŁP- małżeństwo, dzieci, a taka pcha się na siłę jakby się chciała dowartościować czy cóś? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~haoox ~haoox Napisane 02 marca 2014 - 18:22 ~kinga napisał:witaj, powiem tam moim zdaniem-przede wszystkim zależy to od samego faceta. Bo on może i nawet kochać tę swoją kochankę, nawet bardziej niż żonę... tylko, że on też kalkuluje- bo z żoną nie tylko łączy go łóżko. Też kredyty, dzieci, dom, firma.... tego nie da sie ot tak rzucić z dnia na dzień, żeby zazwyczaj zacząć do nowa.... Niestey w wieku trzyydziestu paru lat nie myślimy sercem tylko kierujemy się rozsądkiem... wiem, że to może boleć. Ale.... ja to wiem najlepiej ;) często jest tak, że facet woli mieć kochankę jak mówi "na zawsze" ale bez zobowiazań w postaci bycia razem.... mówię to na podstawie tego co widzę, co się w ogół mnie dzieje i co sama przerabiam.... ty przerabiasz i ja tez wiem dokładnie o czym piszesz, tylko, ze ja akceptuję tą sytuację już pól roku, ale moja cierpliwość dobiega końca, nie mam już sił i ochoty bez przerwy pytać go, kiedy złoży pozew, bo zapewniana mnie, ze się rozwiedzie od 2 miesięcy, a najlepsze jest jeszcze to, ze mieszkają razem z zoną i dziećmi i tak to zostanie po rzekomym rozwodzie... generalnie faceci lubią tylko brać, a w zamian nic nie dają....tylko słowa.....puste słowa, a nam kobietom zaraz robi się gorąco od tych słów, że komuś się spodobałyśmy, ze zależy komuś na nas itp...ale czy tak jest rzeczywiście, czy to działa w dwie strony..........tak, ale tylko kiedy ma się naście lat.... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Jack ~Jack Napisane 08 marca 2014 - 15:43 Oj, dziewczyny, żony, kochanki i te samotne. Za wszystko winicie facetów. A czy nie jest tak, że to Wy dajecie pierwsze sygnały. To nie facet wybiera, to kobieta nim tak manipuluje i kusi go swoimi wdziękami, że wpada w wasze sidła. Czy to nie jest prawda? No, może nie reguła. Ale jak już rozkochacie w sobie faceta i zacznie wam wyznawać miłość, pokaże co czuje i będzie pewny wzajemności to Wy wtedy dajecie mu kosza. Wciskacie gadki że macie dzieci, kochacie mężów, że nie można budować związku na nieszczęściu innych, w końcu urywacie kontakt i zostawiacie faceta na pastwę domysłów, czy to co było między wami to była miłość czy tylko się przyjemnie zabawiłyście. Są różne punkty widzenia na tę sprawę. A każdy punkt widzenia zależy od własnych doświdczeń życiowych. I nie ma co tu się spierwć kto ma ostateczną rację, bo i tak nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Może w większości przypadków zdrad, kochanek i zawiedzionych żon są podobne scenariusze ale życie lubi być przewrotne i faktycznie miłość nie wybiera. Może się zdarzyć w każdym wieku i w każdej sytuacji życiowej. Tylko jak wtedy zareagować. Czy się przed tym bronić? Zawierając związek małżeński przysięgało się wierność drugiej stronie. Czy wchodząc w nowy związek, zdradzając dotychczasową partnerkę, jakie dajemy świadectwo i gwarancję przyszłej towarzyszce życia? To jest dylemat. Wszelkiej pomyślności z okacji Dnia Kobiet, spełnienia marzeń dla wszystkich czytelniczek tego forum :) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~WIKI ~WIKI Napisane 15 marca 2014 - 20:31 A czy ktoś z was wie co to miłość... jak się ludzie pobieraj a to nie zawsze z miłości, Nieraz to wpadka nieraz zauroczenie a po jakimś czasie się okazuje ze to nie to... że dzieci kredyt i tak sie męczą a tu nagle dojrzewają i pojawia się miłość życia,,, i zaczynają sie problemy... ja tak miałam 10 lat temu ja rodzina dzieci... on to samo i nie dopuściłam do romansu bo rodzina... powiedziałam stop, starałam sie za dwoje i i tak po 8 latach rozwód bo zwiazek bez miłości choćbym nie wiem jak sie starała nie miał szans... a tu wraca po 10 latach moja miłość i wszystko wybucha jak wtedy... silne uczucie przetrwało w obojgu tyle lat ale on nadal ma żone choć dzieci dorosłe i szarpie sie czy odejść bo dom... firma... majątek... i pewno nie odejdzie ale czy ten związek ma szanse jak tylko to łączy ludzi a zasypiając myślisz o innej... i dzwoni i pisze... i co myślicie? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~-Edi ~-Edi Napisane 16 marca 2014 - 16:29 WIKI współczuję Wam takiej sytuacji...na pewno decydujący krok należy do faceta. Wierzę w miłość i szczęśliwe zakończenie Waszego związku:) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~haoox ~haoox Napisane 16 marca 2014 - 20:00 Ja myślę, że ma szansę, ale będzie to niełatwe dla was obojga....dla chcącego nic trudnego...jeśli będzie zależało wam naprawdę na was, na byciu razem, ze sobą to uda się, na pewno się uda..trzeba walczyć......ja nie miałam już sił walczyć, a jemu jakby mniej zależało na mnie...wzięłam zimny prysznic.....nie udało nam się...a bardzo wierzyłam w to ze drugi związek oparty na sporych doświadczeniach będzie silny i stabilny....strasznie żałuję, ze przegrałam... trzymam kciuki, za was walczcie jeśli warto.. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Edi ~Edi Napisane 16 marca 2014 - 21:43 Nie wiem już czy to my kobietki jesteśmy takie naiwne? Czy tak bardzo chcemy kochać i być kochane nie licząc się z kosztami emocjonalnymi? Mam wrażenie że mężczyźni są bardziej wygodni. Milion razy przemyśla co mają do stracenia odchodząc od żony, rodziny. Wolą być wiecznymi cierpiętnikami niż raz podjąć decyzję. Nie chcę uogólniać oczywiście. Wierzmy w miłość... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~haoox ~haoox Napisane 17 marca 2014 - 10:22 ~Edi napisał:Nie wiem już czy to my kobietki jesteśmy takie naiwne? Czy tak bardzo chcemy kochać i być kochane nie licząc się z kosztami emocjonalnymi? Mam wrażenie że mężczyźni są bardziej wygodni. Milion razy przemyśla co mają do stracenia odchodząc od żony, rodziny. Wolą być wiecznymi cierpiętnikami niż raz podjąć decyzję. Nie chcę uogólniać oczywiście. Wierzmy w miłość... stawiam na naiwność a faceci to wykorzystują bez skrupułów Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry Czasami w życiu jest taki moment, kiedy po prostu wiesz. Myśl uderza cię jak cios lub powoli wkrada się, ale nagle jest: Jesteś pewien - to jest ona, wielka miłość. Na tym właśnie polegają niezliczone filmy i powieści. Pewność, która zalewa Cię przyjemnym uczuciem ciepła, ale jednocześnie napełnia lękiem. Co jeśli zostaniesz zraniony? Czasami miłość trwa całe życie. Ale czasami to też działa. W takim przypadku masz świadomość: Nigdy tak naprawdę nie przezwyciężysz tej wielkiej miłości. Mamy ku temu powody. Zapisz relację z regułą 2-2-2. Lub: Metoda Koła Anioła Wyrażenie to faktycznie ma zastosowanie w tym przypadku. Kiedy zakochasz się po uszy, jesteś gotów dać z siebie wszystko. Chociaż powstrzymywałeś się w innych związkach i czekałeś ostrożnie, nie ma na to czasu z wielką miłością. Decyzja, aby w pełni zaangażować się emocjonalnie w drugą osobę, zostało Ci po prostu odebrane przez Twoje serce. Przezwyciężyłeś siebie i odważyłeś się kochać kogoś każdym włóknem swojego ciała. Choć to uczucie jest piękne, jest równie straszne, gdy jest daremne. Jeśli otworzyłeś się na wielką miłość i zostałeś zraniony, trudno jest powtórzyć ten krok. Twoje ciało wraca do mechanizmu ochronnego. Brakuje części nas. Czy mój były chce mnie z powrotem? 7 tajnych znaków Idziesz do pracy, spieszysz się z jednej wizyty na drugą, szybko idziesz na zakupy, by wyczerpana paść w ramiona partnera. Niezależnie od tego, czy dzielisz mieszkanie, czy nie - Twoja wielka miłość jest jednocześnie Twoim domem. To integralna część Twojego życia, zakotwiczona pomiędzy rodzinnymi obiadami i weekendowymi zakupami. Jeśli stracisz swoją wielką miłość, stracisz także część swojego codziennego życia. Rzeczy, które robiłeś sam przed związkiem, nagle wydają się nudne. Nawet pójście do supermarketu staje się męką, gdy na półkach nagle pojawiają się historie z przeszłości powiedz, w którym zaopatrujesz się w nieuzasadnione niezdrowe słodycze na wieczór telewizyjny mieć. Nieszczęśliwa miłość: dlaczego zakochujemy się w ubezwłasnowolnionych mężczyznach Przed wielką miłością jeden lub drugi partner mógł przyjść i odejść. Byłeś zakochany – przynajmniej w to wierzyłeś – i „odkochałeś się” ponownie. Ale teraz wydaje się to niemożliwe. Bo w tym jednym związku wszystko było inne. Wiedziałeś, że to była wielka miłość. To sprawiało, że czułeś emocje, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś. Im gorzej Choroba z miłości. Poczułeś silniejszą więź niż kiedykolwiek wcześniej. Trudna sprawa: nawet jeśli przed tą jedyną miłością istniało życie – kiedy już go doświadczysz, nie możesz o tym zapomnieć. Nie możesz sobie wyobrazić dzielenia się uczuciami, które wywoływał w tobie partner z kimkolwiek innym – w końcu były przeznaczone tylko dla niego i tylko dla niej. Czym jest miłość? Znaczenie miłości - 1000 odpowiedzi! Twoi przyjaciele mają dobre zamiary. Chcą cię pocieszyć i przedstawić wielu eleganckim znajomym. Z zewnątrz rozwiązanie wydaje się proste: Kiedy jedna miłość odchodzi, tylko nowa może pomóc. Ale twoi przyjaciele nie wiedzą, że ich współżycie tylko pogorszy sytuację. Bo nawet jeśli naprawdę atrakcyjny barman z dzikimi lokami mrugnie do ciebie, jesteś mentalnie migiem znowu na jeden kosmyk włosów, który wielokrotnie z twarzy byłej zostały usunięte. Nie jest to łatwe dla potencjalnych partnerów - bo kiedy już doświadczysz wielkiej miłości, nie tylko będziesz porównywać z nią nowe znajomości. Przede wszystkim są to uczucia, które osiągnęły zupełnie nowy poziom. Ponieważ nawet gdy zwiążesz się z kimś nowym, paskudny głos zawsze przemawia w środku, zastanawiając się, czy naprawdę czuje się tak dobrze, jak w przypadku byłego. Nie kocha mnie: co zrobić, jeśli nie odwzajemnia uczuć? Byliście dobrze zgranym zespołem. Ale to nie wspólne wieczory filmowe, za którymi tęsknisz. To sposób, w jaki twój partner głaskał twoją stopę, podczas gdy ty kładłeś nogi na jego kolanach – i objazd w miejsca łaskotania tylko po to, by zobaczyć, jak się śmiejesz. To sekretny język, który rozwijałeś przez długi czas, mały dołek, który pojawia się tylko przy pewnym uśmiechu. Innymi słowy, to szczegóły. Są wypalane w naszych mózgach jak rondel na blacie, kiedy nasz partner zapomniał kiedyś, że wciąż jest gorący. Kiedy już doświadczyliśmy wielkiej miłości, nie da się o niej zapomnieć, ponieważ uczyniła z nas inną osobę. Wszystko, co możemy zrobić, to zaakceptować to jako część nas i być ciekawym, czy może ktoś inny może wywabić z nas o wiele więcej rzeczy! Kontynuuj czytanie: Jak kompleks ojca niszczy naszą miłość Nauka rozumienia mężczyzn: w ten sposób mężczyźni naprawdę kochają Emocjonalnie zimny związek: co pomaga, gdy uczucia stają się zimne Witam Panią Wchodząc w bliski związek z drugą osobą wydaje nam się, że nasza miłość wystarczy, żeby nasz związek był szczęśliwy. Niestety, czasami zdarza się inaczej. Rozstanie z ukochaną osobą należy do najbardziej bolesnych wydarzeń w życiu człowieka. Zwykle całkowicie dezorganizuje życie. Zazwyczaj niesie za sobą złość, niepokój, frustrację, poczucie zwątpienia, poczucie odrzucenia, poczucie rozpadu wewnętrznego, poczucie osamotnienia, utratę pewności siebie oraz poczucie niskiej wartości a nawet depresję. Zdrada, której dopuścił się Pani partner, zburzyła Pani świat, obniżyła znacznie Pani samoocenę, spowodowała utratę poczucia bezpieczeństwa, zrodziła poczucie poniżenia, przygnębienia… Dlatego zachęcam Panią do skorzystania z pomocy psychologa. Odpowiednia terapia psychologiczna pozwoli Pani spojrzeć na siebie i ten związek z odpowiedniej perspektywy, a także wzmocnić poczucie własnej wartości i odzyskać równowagę wewnętrzną, dzięki czemu Pani życie nabierze sensu i odzyska Pani radość życia. Gdyby chciała Pani ze mną porozmawiać ze mną o problemie, to zapraszam do kontaktu. Istnieje możliwość konsultacji online, np. za pośrednictwem komunikatora Skype. Pozdrawiam serdecznie Hanna Markiewicz psycholog konsultacje@ "Od kilku lat nie mogę zapomnieć o dwóch chłopakach, w których byłam zakochana" - zaczęła swój list Paulina, która pyta, jak zapomnieć o przeszłości. Jej postępowanie można porównać do zarzucenia kotwicy, co daje coś w rodzaju emocjonalnego bezpieczeństwa. Jak przestać bujać w obłokach i otworzyć się na nowy związek? "Minęło dużo czasu, a ja wciąż o nich myślę, zastanawiam się co u nich, co planują robić po studiach, przeglądam ich profile w mediach społecznościowych" - przyznaje Paulina "Gdy żyjemy dawną miłością, nasze serce jest jakby ciągle zajęte. Mimo że ten ktoś żyje już dawno własnym życiem, my zadowalamy się rozmyślaniem" - tłumaczy terapeutka Joanna Godecka Więcej porad znajdziesz na stronie głównej Tekst został opublikowany w ramach cyklu "Sympatia radzi", w którym wraz z psychologami udzielamy porad związanych z relacjami i miłością. Oto list Pauliny: Postanowiłam napisać, ponieważ od kilku lat mam pewien problem. Nie mogę zapomnieć o dwóch chłopakach, w których byłam zakochana (a może wciąż jestem). W pierwszym przypadku była to miłość platoniczna, praktycznie nie rozmawialiśmy ze sobą, bo ja nie potrafiłam się przełamać i zagadać. W drugim przypadku to on do mnie zagadał, ale jak skończyliśmy szkołę, to kontakt się urwał i jak do niego później pisałam, to rozmowa się nie kleiła. Minęło dużo czasu, a ja wciąż o nich myślę, zastanawiam się co u nich, co planują robić po studiach, przeglądam ich profile w mediach społecznościowych, czasem częściej myślę o jednym, czasem o drugim. Czasem jestem za to na siebie zła, a czasem stwierdzam, że fajnie tak sobie pogdybać i nie ma w tym nic złego. W międzyczasie ktoś mi się podobał, ale to było takie chwilowe zauroczenie. Minęło i znowu wróciłam myślami do tamtych dwóch. Koleżanki nie rozumieją, o co mi chodzi, bo przecież do niczego między nami nigdy nie doszło. Ja sama nie wiem, dlaczego to się mnie tak trzyma. Co mam zrobić, bo to chyba nie jest normalne? Paulina Odpowiedź psychoterapeutki Joanny Godeckiej: Paulino, pogrążanie się w emocjach przeszłości, wspominanie można porównać do zarzucenia kotwicy. Daje nam coś w rodzaju emocjonalnego bezpieczeństwa, ale nie pozwala wypłynąć na szerokie wody. Bo gdybanie jest bezpieczne i stwarza pozory, że w naszym życiu uczuciowym nie jest całkiem pusto. Gdy żyjemy dawną miłością, nasze serce jest jakby ciągle zajęte. Mimo że ten ktoś żyje już dawno własnym życiem, my zadowalamy się rozmyślaniem. Podobnie jest, kiedy zakochujemy się w osobie, którą spotkaliśmy gdzieś przypadkowo, zrobiła na nas wrażenie i długo nie możemy o niej zapomnieć, myślimy o niej, ale świetnie zdajemy sobie sprawę, że jej już nie spotkamy po raz kolejny. Albo gdy nasze myśli zajmuje ktoś, kogo widujemy codziennie, ale on/ona nie ma pojęcia, że jesteśmy zainteresowani. A my snujemy wyobrażenia na temat tej osoby i tworzymy wizje, jak by to było wspaniale, gdyby któregoś dnia zapałała do nas uczuciem. Wspólnym mianownikiem wszystkich tych opcji jest nierealność. Wszystko rozgrywa się w naszej wyobraźni. Jest przyjemnie i bezpiecznie, gdyż w tej fantazji to my kontrolujemy sytuację, tworzymy scenariusze i dbamy o to, by rozgrywały się według naszych oczekiwań. Czym różni się prawdziwe życie? Wszystkim. Tam niespodzianka goni niespodziankę. Moje pytane więc brzmi: co jest powodem, że skłaniasz się do budowania związków w wyobraźni, że nie próbujesz naprawdę szukać szczęścia, a w związku z tym zaryzykować? Być może jesteś osobą nieśmiałą i obawiasz się zrobić jakiś zdecydowany gest? Może w wielu obszarach radzisz sobie wspaniale, ale tutaj, w sprawach sercowych, czujesz, że lód jest kruchy? Może Twoja samoocena jest nieco obniżona, więc boisz się zaangażowania i… odrzucenia? Warto się nad tym zastanowić bo właściwa "diagnoza" pomoże w znalezieniu rozwiązania. Tak czy siak, zacznij bardziej aktywnie uczestniczyć w budowaniu realnych relacji. Fakt, pandemia nie sprzyja nawiązywaniu kontaktów, ale istnieje internet i możliwości, by z kimś nawiązać nić porozumienia. Dla wszystkich osób, którym trudno jest stworzyć relację, mam kilka rad: - Uświadom sobie, kim jesteś, czego oczekujesz i na czym Ci najbardziej zależy w związku. - Zadaj sobie pytanie: "na ile bezpiecznie czuję się w relacji z drugim człowiekiem". Najlepiej zaznaczyć to na skali pomiędzy 0 a 10, gdzie zero oznacza wcale, a 10 całkowitą swobodę. Jeśli Twój wynik to na przykład 4, zadaj sobie kolejne pytanie: "co sprawia, że jest to cztery, a nie 0?" i zdaj sobie sprawę, co tworzy w Tobie poczucie bezpieczeństwa. Następnie ustal sam/a ze sobą, co musi się wydarzyć, abyś mogła lub mógł postawić 5, a potem 6 i tak dalej. Łatwiej Ci będzie dojść do dobrego rezultatu. - No i gdy poczujesz się bezpieczniej, zacznij działać! Trzymam kciuki! Joanna Godecka - psychoterapeutka, coach, trenerka, prowadząca Gabinet Psychoterapii INSIDE YOU. Ekspert i doradca w sprawach relacji. Autorka książek, "Miłość na celowniku", "Nie odkładaj życia na później" czy "Przestań się zamartwiać". Członek Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów TSR. Źródło:

czy facet może zapomnieć o miłości swojego życia